„Zatem kontemplacja wykracza poza zwykłe rozważanie abstrakcyjnych prawd o Bogu, a nawet poza afektywne medytowanie nad tym, w co wierzymy. To przebudzenie, oświecenie i zdumiewające, intuicyjne uchwycenie, poprzez które miłość zyskuje pewność, że Bóg naprawdę jest obecny w naszym codziennym życiu – za sprawą stwórczej i dynamicznej interwencji. Tak więc kontemplacja nie oznacza „odnalezienia” klarownej idei Boga, wtłoczenia Go w ramy tej idei i przetrzymywania Go tam niczym więźnia w areszcie, do którego zawsze może znowu trafić. Przeciwnie, to On wprowadza kontemplację do swojego królestwa, swojej tajemnicy i swojej wolności. To czysta i dziewicza wiedza, uboga nie tylko w pojęcia, ale i w rozumowanie, lecz właśnie dzięki ubóstwu i czystości zdolna do podążania za Słowem, <Tam, gdzie wejdzie> ( Mk 14,14)”
Thomas Merton, Nowe ziarna kontemplacji

